Zapraszamy do obejrzenia video w: http://youtu.be/0yswrdOWnHY, oraz zdjęć ze spektaklu w Galerii.

„Miłość Don Kichota”

Ryszard Kopplinger

Reżyseria: Marek Czuma

Scenografia i kostiumy: Joanna Kopplinger

Producent: Andrzej Gajos

Obsada:

Don Kichot – Marek Walczuk

Dulcynea – Elizabeth Kozlowski

Sanczo Pansa – Bartek Kus

Narrator – Grzegorz Mostowicz Gerszt

Donia Antonia – Anna Maciuk

Sanczyna – Kasia Cisoń

Proboszcz – Feliks Rohraff

Balwierz – Zbigniew Wiktor

Samson Karrasco – Patrick Jankowski

Karczmarz – Janusz Borys

Cyrulik – Sylwester Młynarski

W wiekach średnich, w epoce, gdy baronowie, dumni a drapieżni niby zwierzęta dzikie, napadali z kryjówek swoich na przechodniów, by ich zrabować, błędne rycerstwo było instytucją zbawienną, ludzką i szlachetną, gdyż miało zasługę rzeczywistą, broniąc skrzywdzonych, karząc bezprawia i stając się opiekunami wdów i sierot, słabych i uciskanych. Wówczas to i poezja rycerska spełniała posłannictwo zaszczytne, opiewając czyny bohaterów prawdziwe lub urojone, w ten sposób natury szlachetniejsze do bohaterstwa pobudzała. Księgi rycerskie wszechwładnie wówczas panowały w literaturze europejskiej. Ale wkrótce maniera zajęła miejsce rzeczywistości; wyobraźnię trubadurów zaludnił świat czarownic, czarodziejów i olbrzymów, a miejsce idealnego kultu kobiety i miłości zajął mistycyzm uczucia, który uświęcił niemoralność. Ta literatura fałszywa gorączkowała wszystkie umysły z krzywdą rozumu, moralności i smaku. Moraliści, kaznodzieje i prawodawcy, rozumiejąc dobrze niebezpieczeństwo, szukali środków przeciw chorobie i usiłowaniami swoimi popularność ksiąg rycerskich podkopywali. Ostatecznie dokonał tego Miguel Cervantes w 17 wieku, znalazłszy lekarstwo na chorobę: — śmieszność. Parodiował on nie uczucia rycerskie, lecz tylko rodzaj literatury, opartej na chorobliwości i na fałszu. Po Don Kichocie romans rycerski znikł zupełnie zarówno w Hiszpanii, jak w Europie.

Wielkie dzieło Cervantesa posłużyło naszemu autorowi za podstawę do innego spojrzenia na postać rycerza Don Kichota, spojrzenia pod kątem jego miłości do damy jego serca Dulcynei z Toboso.

Czymże jest, więc nasza opowieść sceniczna?  Jest to opowieść o miłości, romantycznej, wyidealizowanej, pełnej egzaltacji, w końcu śmiesznej, a jednak szlachetnej, bezinteresownej i jakże wzruszającej. Jest to też opowieść o przyjaźni, między dwoma kompletnie różnymi od siebie postaciami, jak również o dwoistości natury ludzkiej.

Spektakl zrealizowany dzięki dofinansowaniu przez Konsulat Generalny RP w Vancouver, oraz Rządu Kolumbii Brytyjskiej.